Autor
23 czerwca 2014
   |   

Autor: Damian Lewandowicz

    DLewandowicz

Kiedy zdecydować się na księgę znaku

Decydując się na stworzenie nowego wizerunku graficznego naszej firmy lub marki, prędzej czy później dojdziemy do pytania: „czy potrzebujemy księgę znaku?”.

Odpowiedź na to pytanie tylko z pozoru wydaje się trudna, w rzeczywistości bowiem w większości przypadków dość łatwo jest ocenić czy powinniśmy zainwestować w stworzenie pełnej księgi znaku czy też nie.

Czym jest księga znaku?

Księga znaku to spójny i kompletny opis tego, w jaki sposób należy korzystać z naszego znaku graficznego. Innymi słowy jest to instrukcja obsługi naszej identyfikacji wizualnej. Jako materiał o charakterze praktycznym, musi być ona czytelna i zrozumiała dla osób nie znających się na grafice. Jako fundament naszego wizerunku, musi być jednoznaczna. Nie znaczy to, że ma ona ograniczać sztywnymi regułami kreację podczas projektowania materiałów reklamowych firmy. Znaczy to, że powinien z niej zawsze wynikać jednoznaczny opis postępowania ze znakiem. Moim zdaniem, choć nie jest to powszechna zasada, księga znaku powinna być też spójna z identyfikacją, którą opisuje – być jej częścią oraz przykładem zastosowania.

Co znajduje się w księdze znaku?

Zawartość księgi znaku definiuje potrzeba. Potrzeby są zaś bardzo zróżnicowane – w zakresie wielkości firmy, branży w jakiej działa itd. Przyjąć można, że pewien standardowy zestaw informacji obejmuje:

  • Podstawowy opis znaku – jego znaczenie, historia powstania, odniesienie do charakteru marki. Służy to właściwemu zrozumieniu znaku, którym się posługujemy.
  • Różne warianty logo – nie tylko wariant główny, ale także uproszczone, zbudowane np. z samego sygnetu lub samego logotypu, a także różne wersje kolorystyczne, różne wersje ułożenia znaku, czy wersje z hasłem reklamowym. Jest to szczególnie przydatny punkt, jeśli nasze logo posiada warianty zaprojektowane dla optymalnego wykorzystania na różnych nośnikach i w różnej skali. Warto wiedzieć, że więcej niż jedna wersja znaku wcale nie jest dowodem na to, że znak nie jest uniwersalny jak powinien. Jeśli jeden jedyny wariant funkcjonuje równie doskonale w każdej sytuacji – to dobrze. Ale jeśli znak ma do tego celu zaprojektowanych kilka wersji, które utrzymują spójność wizualną – też świetnie!
  • Szczegółowy opis budowy znaku, jego konstrukcji, pola znaku oraz pola ochronnego. W czasach cyfrowego przetwarzania plików graficznych, konstrukcja straciła na znaczeniu, nadal jednak warto mieć pod ręką szybki dostęp chociażby do proporcji naszego znaku, choćby dla przypomnienia, że logo nie jest przypadkową zbitką wektorów pozbawionych geometrycznego znaczenia. Pole znaku określa minimalny obszar na jakim może występować nasz znak. Pole ochronne jest natomiast granicą, której nie powinny przekraczać żadne obce elementy graficzne oraz tekstowe. Zdarza się, ze oba pola są tożsame, ale nie jest to zasada.
  • Opis kolorystyki oraz kroju czcionki, występujących w znaku. Obowiązkowe informacje, dzięki którym możliwe jest projektowanie jakichkolwiek dokumentów, materiałów czy gadżetów reklamowych spójnych z identyfikacją naszej marki, niezależnie od tego, czy tworzone są przez nas czy też zlecamy ich wykonanie innym podmiotom.
  • Opis skalowania znaku – czyli po prostu minimalne rozmiary, w jakich występować powinno nasze logo, jeśli chcemy zachować jego optymalną czytelność. Dobrą praktyką jest dziś podawanie nie tylko jednostek miary długości jak milimetr, ale także w pikselach, dla zastosowań sieciowych.
  • Tło znaku. Nawet najlepsze i najbardziej uniwersalne znaki graficzne można zepsuć umieszczając je na niewłaściwym tle. Tło logo, co najmniej w granicach pola ochronnego, należy traktować jako jego immanentną część, dlatego tak ważne jest zdefininowanie, jakie tła stosować można a jakich absolutnie unikać. Wskazówki w tym zakresie mogą być szczególnie przydatne jeżeli planujemy produkję plakatów czy reklam wielkoformatowych, na których tłem często jest zdjęcie lub niejednorodna kolorystyczna grafika.
  • Nieprawidłowe wykorzystanie znaku – pokazane na przykładach, od najbardziej podstawowych błędów, jak zmiana proporcji znaku czy nałożenie efektów wizualnych, do tych mniej powszechnych, ale równie istotnych do unikania, jak chociażby zmiana wzajemnego układu logotypu i sygnetu graficznego.
  • Przykłady wykorzystania znaku – na druku firmowym czy materiałach reklamowych. Mogą być to jedynie przykładowe wizualizacje zastosowania zasad, o których mówi księga, albo dokładny wzór projektów, jakie należy powielać.

Księga zawierająca powyższe informacje może mieć od kilkunastu aż do ponad stu stron. Niezależnie od jej objętości, cel jest zawsze ten sam – sprawienie, że nasz wizerunek graficzny stosowany będzie w sposób spójny i zgodny z marketingowo-wizerunkowymi celami firmy.

Kiedy zdecydować się na księgę znaku?

Zapewne już powyższe przybliżenie istoty tego, czym jest księga znaku, odpowiada częściowo na to pytanie. Jeśli jednak pozostaje niepewność, wymieńmy kilka zmiennych, które być może pomogą w decyzji. Warto przede wszystkim pamiętać o jednym – posiadając księgę znaku, NIGDY nic się nie traci. Można tylko zyskać. Zyskuje się zaś zwłaszcza wtedy, gdy:

  1. spójność wizerunku graficznego jest w jakikolwiek sposób kluczowa dla realizacji strategii rozwoju firmy lub marki,
  2. nasze logo jest często wykorzystywane w mediach lub przez partnerów biznesowych,
  3. w ramach struktur naszej firmy, identyfikacja jest przetwarzana niezależnie przez wielu pracowników lub wiele działów,
  4. posiadamy lub planujemy posiadać dużą ilość różnorodnych materiałów reklamowych – trudno przy tym określić obiektywną miarą „duża ilość”,
  5. chcemy zabezpieczyć się na wypadek którejkolwiek z powyższych sytuacji w przyszłości.

Jestem pewien, że powyższa lista nie wyczerpuje zestawu potrzeb, które decydują o tym, czy warto zainwestować w stworzenie księgi znaku czy też nie. Każdy wizerunek graficzny ma swoje cele do zrealizowania. Niekiedy te cele są na wyciągnięcie ręki, niekiedy wymagają lat pracy. Nie ma wątpliwości, że część z tych celów da się zrealizować bez księgi znaku. Ale nie ma też wątpliwości, że księga znaku nie przeszkodzi realizacji jakiegokolwiek z nich. Może za to znacznie pomóc. Być może to już decyduje o tym, że jednak warto?

Darmowe wskazówki marketingowe

O mnie

Cześć, nazywam się Damian Lewandowicz.

Prowadzę agencję BrandUP! i staram się ułatwiać życie innym firmom pisząc o marketingu w sposób praktyczny i racjonalny. Dlaczego? Bo uważam, że rozsądny i skuteczny marketing jest dla każdej firmy. Tak, Twojej również.

Dowiedz się więcej...

Pin It on Pinterest