Autor
3 czerwca 2015
   |   

Autor: Damian Lewandowicz

    DLewandowicz

5 najważniejszych działań by skutecznie i efektywnie zarządzać social media

Prowadzenie kampanii marketingowej w sieci może przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. Już samo tworzenie nowych treści jest zadaniem czasochłonnym, a jeszcze trzeba tę treść wypromować operując zazwyczaj na nie jednym, lecz kilku kanałach społecznościowych.

W odróżnieniu jednak od tworzenia treści, którego nie da się zautomatyzować, wiele aspektów promocji w social media można sobie ułatwić lub przyspieszyć korzystając z odpowiednich rozwiązań. A jeśli dodamy do tego kilka praktycznych form, otrzymamy bardzo skuteczną i efektywną kampanię społecznościową.

Jeśli jeszcze nie wdrożyłeś działań marketingowych w mediach społecznościowych swojej firmy, dowiedz się, które kanały promocji są dla ciebie najlepsze.

Jeśli już to wiesz, warto przygotować plan działań.

W pewnym sensie, jest to pierwsza wskazówka na marginesie, by niezależnie od metod promocji, zawsze działać według jakichś ustalonych ram, które pozwolą nie tylko skrócić czas realizacji wielu działań, ale też lepiej analizować ich skuteczność.

A oto pięć działań, dzięki którym lepiej określisz ramy swoich kampanii w mediach społecznościowych.

1.  Planuj swoje posty długofalowo tworząc harmonogram publikacji w aplikacji Buffer.

Jednym z błędów, które popełnia wielu jest promowanie danej treści tylko raz. Zakładam, że stworzyłeś świetny materiał dla swoich potencjalnych klientów – dlaczego więc miałbyś nie chcieć powtórnie poinformować o nim po jakimś czasie?

Co więcej, ze względów na ograniczone zasięgi postów (zwłaszcza na Facebooku) lub ich krótką żywotność (zwłaszcza na Twitterze), powtórne wiadomości są naturalną i logiczną próbą dotarcia do jak najpełniejszej grupy twoich odbiorców. Do tego możemy dodać nowych śledzących, którzy „nie zdążyli” na oryginalny post.

Powodów jest dużo, a wszystkie zmierzają do jednego wniosku – promuj wielokrotnie tę samą treść! Jak to zrobić?

Sposobów jest wiele, możesz do tego wykorzystać aplikacje do planowania jak Google Calendar czy Todoist. Jednak osobiście do tego konkretnego zadania wykorzystuję narzędzie Buffer, stworzone w całości właśnie do planowania social media.

Darmowe konto pozwala Ci obsługiwać maksymalnie 4 profile społeczne i zaplanować w każdym do 10 postów – płatne plany oczywiście poszerzają znacznie ten limit. Mogąc zaplanować w sumie do 40 postów, już możesz znacznie ułatwić sobie życie!

Jak zbudować skuteczny harmonogram publikacji

Jak często publikować?

To zależy od kanału oraz od tego, jak dużą grupę odbiorców faktycznie masz. Tweety mają bardzo krótką żywotność, więc już opublikowanie ponowne następnego dnia, zwłaszcza o innej godzinie, wydaje się uzasadnione i rozsądne.

Na innych kanałach przerwa powinna być dłuższa, na niektórych zaś wystarczy pojedyncza publikacja.

Poniżej pokazuję swój własny harmonogram publikacji informacji o każdym artykule na tym blogu. Jeśli uważasz go za zgody z twoim planem, możesz śmiało z niego skorzystać lub znaleźć własny, lepiej sprawdzający się w twoich działaniach.

  • Twitter6 postów: w dzień publikacji, dzień później, 3 dni później, tydzień później, miesiąc później, pół roku później oraz rok później.
  • Facebook / Google+4 posty: w dzień publikacji, miesiąc później, pół roku później oraz rok później.
  • LinkedIn / Pinterest / Instagram1 post: w dzień publikacji.

Harmonogram publikacji w mediach społecznościowych

W sumie, każdy swój artykuł wpisuję w harmonogram Buffera aż 17 razy, a można tę liczbę znacznie jeszcze powiększyć.

Zwróć też uwagę na różne wersje postów – odpowiadają im litery od A do F. Publikując wielokrotnie, po co pisać dwa razy to samo? Zamiast tego, potraktuj każdy kolejny post na danym kanale jako dodatkową okazję do opowiedzenia swoim odbiorcom, co dla nich przygotowałeś.

Jeśli stworzyłeś naprawdę dobry materiał, nie będziesz mieć żadnych problemów z ułożeniem nawet kilkunastu różnych postów promujących jego treść.

Różne warianty promocji wpisu

Dodatkowym wyróżnieniem jest ustalenie różnych dni tygodnia publikacji. Zazwyczaj swoje teksty publikuję i po raz pierwszy promuję w czwartki wieczorem. Wiem jednak, że nie wszyscy moi odbiorcy preferują ten czas na korzystanie z kanałów społecznych. Dlatego kolejne publikacje ustawiam na poniedziałki lub weekend.

Ostateczną zasadą weryfikacji jest dotarcie do naszych odbiorców – sprawdzaj więc, jakim zaangażowaniem cieszą się kolejne twoje posty.

2.  Wykorzystuj dostępne formy aktywności danego kanału społecznościowego.

Istotą mediów społecznościowych są… społeczności (odkrywcze, prawda?), dlatego jednym z ważniejszych aspektów prowadzenia kampanii w tych kanałach jest aktywny kontakt właśnie z nimi. Jeśli będziesz publikować tylko dla odbębnienia marketingowego obowiązku, twoi odbiorcy szybko to zauważą i w konsekwencji stracą zainteresowanie twoimi treściami, a do twojej marki – zaufanie.

Pierwszym krokiem jest pamiętanie, że piszemy do innych ludzi. Zapomnij o branżowym języku, reaguj na to co piszą twoi odbiorcy, odpowiadaj na komentarze, doceniaj ich zaangażowanie.

Wywołanie dyskusji jakąś publikacją jest być może jedną z najlepszych rzeczy, na jakie możesz liczyć, więc nie wahaj się brać w niej udziału i podtrzymywać ją dodatkowymi uwagami.

Bądź aktywny, i nie tylko na swoim profilu!

Drugim krokiem jest aktywność w innych grupach. Możliwości są tu uzależnione od medium. Na Facebooku, Google+ oraz LinkedIn warto angażować się w grupy dyskusyjne i grupy zainteresowań. Na Twitterze warto z kolei brać udział w czatach tematycznych, organizowanych zazwyczaj przez osobowości branżowe lub marki.

Na każdym kanale zawsze warto po prostu angażować się u innych w podobny sposób, w jaki chcielibyśmy aby inni udzielali się u nas. Parafrazowana zasada „rób drugiemu co tobie miłe” jest w przypadku social media zasadą bardzo praktyczną i użyteczną.

Trzecim krokiem jest dzielenie się nie tylko swoimi materiałami, ale także materiałami innych. Wiesz, że kluczem jest udostępnianie wartościowej treści, ale przecież nie musi ona wcale w 100% pochodzić od ciebie!

Ciekawe artykuły, studia przypadków, narzędzia, pomysły i inspiracje – jeśli tylko mogą zainteresować twoich odbiorców – powinieneś im je udostępniać. Wielu marketerów uważa nawet, że źródła zewnętrzne powinny przeważać nad treściami własnymi, a autopromocja stanowić jedynie skromny ułamek całości swoich postów.

Zasada ta dotyczy jednak raczej bezpośredniej reklamy własnego produktu lub marki. Jeśli natomiast to, co oferujemy na naszym kanale, nie jest reklamą, lecz naprawdę wartościowym materiałem, nie ma żadnego powodu, by dzielenie się nim nie stanowiło większości treści naszych kanałów.

Jak często publikować nowe posty?

Dodatkowym atutem udostępniania innych treści jest to, że pomagają one podtrzymać aktywność naszych kanałów. Na social media ważna jest stała częstotliwość publikacji, więc dodatkowe materiały mogą tylko ułatwić utrzymywanie zrównoważonego i merytorycznego harmonogramu postów.

Sprowadza nas to do istotnego pytania: jak często pisać? Ponieważ odpowiedź na nie może zająć cały osobny artykuł, tutaj ograniczę się do ogólnego stwierdzenia, że nie istnieje częstotliwość idealna, a swoją własną musisz rozważnie wypośrodkować biorąc pod uwagę trzy zmienne:

  1. ile jesteś faktycznie w stanie publikować,
  2. jaka liczba wpisów nie zmęczy twoich odbiorców,
  3. co mówią ci twoje dane statystyczne.

Dla wielu firm, zwłaszcza mniejszych, główną barierą jest ta pierwsza zmienna. Jeśli jednak możesz pisać dużo, wiele źródeł sugeruje, że powinieneś celować w okolice takich liczb:

  • co najmniej 5 razy dziennie na Twitterze,
  • 1-2 razy dziennie na Facebooku, Google+, Pintereście oraz Instagramie
  • 1 raz dziennie na LinkedIn

Optymalna częstotliwość publikacji w mediach społecznościowych

Nic nie stoi na przeszkodzie by „rozliczać” własny harmonogram raczej w skali tygodnia lub miesiąca aniżeli dnia, unikaj jednak zbytniego nadrabiania zaległości, gdyż każdy „ponadprogramowy” wpis będzie niechybnie oznaczać znaczny spadek zainteresowania Twoimi treściami.

Więcej danych o częstotliwości publikacji znajdziesz w tym artykule na portalu Buffer.

3.  Dobieraj grafiki odpowiednio do medium i możliwości.

Na pewno nie muszę ci mówić, jak ważne jest, by profil firmowy był graficznie spójny z wizerunkiem firmy. Zdjęcia profilowe, zdjęcia w tłach i dodatkowe elementy graficzne powinny współgrać i być częścią identyfikacji.

Równie ważne jest jednak publikowanie odpowiednich grafik w ramach wpisów. Posty ze zdjęciami są najszybciej zauważane i zapewniają średnio aż 39-procentowy wzrost zaangażowania! Dlatego warto wycisnąć z nich jak najwięcej i dodawać grafiki odpowiedniej jakości i odpowiednich rozmiarów.

Każdy kanał społecznościowy ma własne standardy rozmiarów zdjęć, często nawet więcej niż jeden standard, bo zależy on od rodzaju postu lub reklamy. Wiele portali pokusiło się o stworzenie kompleksowych przewodników, oto jeden z nich.

Oczywiście dostosowanie jednej grafiki do wielu kanałów jest zazwyczaj zbyt dużym obciążeniem czasowym, dlatego warto wybrać model pośredni, który będzie funkcjonował najlepiej na kanale z największą liczbą odbiorców i dobrze we wszystkich pozostałych. Jeśli dodasz do tego jeden lub dwa wyjątki to całkiem szybko zdobędziesz zdjęcia na wszystkie media.

Jak stosować grafiki w praktyce

Moim najsilniejszym kanałem jest Facebook, więc jako wyznacznik biorę jego dwa standardy wielkości zdjęć: 1200x628 pikseli w przypadku postów z linkiem, oraz 1200x900 pikseli w przypadku samych zdjęć. W rozmiarze pierwszym (1200x628) tworzę do każdego wpisu zdjęcie nagłówkowe wraz z tytułem i używam go do publikacji na Facebooku, Twitterze, Google+ oraz LinkedIn.

Dodatkowo tworzę wariant o proporcjach kwadratu, 1200x1200 pikseli, i używam go do publikacji na Instagramie oraz Pintereście. W ten sposób, tworząc jedynie 2 grafiki, pokrywam zapotrzebowanie na 6 kanałów.

Najbardziej na tym układzie traci Pinterest, który ze względu na swój układ najlepiej przyjmuje grafiki pionowe (o maksymalnej szerokości 736 pikseli), nawet bardzo długie. Najlepiej zatem byłoby wrzucić na to medium coś innego, a infografika uzupełniająca tekst byłaby ideałem.

Przykładowy post z linkiem na Facebooku ze zdjęciem 1200x628 px

Portal Buffer sugeruje jako standard kompromisowy dwie wartości: 1024x512 pikseli dla zdjęć poziomych oraz 800x1200 pikseli dla zdjęć pionowych.

Możesz spróbować obu alternatyw, albo poszukać jeszcze innej, która lepiej spełni twoje potrzeby i odda charakter twoich treści.

Jeśli oprzesz się na proporcjach Buffera, i lubisz publikować zdjęcia z cytatami, możesz skorzystać ze specjalnego narzędzia, Pablo, które błyskawicznie pozwoli Ci publikować wybrane zdjęcia z dowolnym cytatem właśnie w tych rozmiarach.

Jeśli natomiast nie wiesz skąd czerpać darmowe zdjęcia wysokiej jakości, sprawdź które portale polecam.

Dodatkową kwestią techniczną jest sposób dodawania zdjęć wraz z naszymi wpisami. Publikując link do naszej strony, portal ściąga sobie z tej strony zdjęcie tytułowe do wyświetlenia.

Co zatem jeśli chcemy mieć inne zdjęcie tytułowe na blogu, a inne na portalach społeczościowych? Nie wchodząc w detale, służą temu tagi Open Graph, w których zdefiniować możemy dla każdego tekstu dodatkowe zdjęcie które pojawi się tylko i wyłącznie podczas publikacji w social media. Jeśli twoja strona oparta jest na platformie WordPress, znajdziesz do tego wiele wtyczek – osobiście korzystam z modułu WordPress SEO by Yoast, w którym funkcjonalność ta uzupełnia inne zadania związane z optymalizacją strony pod wyszukiwarki.

4.  Angażuj swoich odbiorców w to, co masz do powiedzenia.

Oczywiście nie wystarczy tylko pisać, by angażować. Nawet najciekawszą treść trzeba jeszcze, no cóż, sprzedać.

Niektóre ze sposobów na większe angażowanie odbiorców są oczywiste i zdroworozsądkowe, część zaś wynika ze specyfiki danego kanału. Wspomniałem już, że stosowanie zdjęć zwiększa interakcje z postami o 39%. Niektóre statystyki pokazują nawet, że grafiki generują na Facebooku 53% więcej polubień i aż 104% więcej komentarzy.

Liczby te mogą się różnić ze względu na branżę i specyfikę demograficzną naszych odbiorców, ale nie ma najmniejszych wątpliwości, że stosowanie zdjęć zwiększa szansę naszych postów na odbiór i odpowiedź.

Wpływ na nasze społecznościowe publikacje ma także ich długość, zadawanie pytań oraz to, czy… stosujemy emotikony :-) Dobrze widzisz, emotikony. Zwiększają one o jedną trzecią ilość udostępnień oraz komentarzy i dwukrotnie ilość polubień.

Internet rządzi się swoimi prawami, które mogą się wydawać infantylne i często takimi są. Jeśli jednak podejdziesz do tego z dystansem i rozsądkiem, dodanie jednego niewinnego uśmieszku do wpisu na pewno nie sprawi, że zostaniesz odebrany jako infantylny lecz ludzki.

Jeśli mimo to, nie chcesz ich stosować, zwróć swoją uwagę w stronę zadawania pytań. Te bowiem generują 100% więcej komentarzy i wydają się być bardziej naturalnym środkiem.

Pamiętaj jednak, że nie każdy rodzaj pytania jest równie angażujący. Ogólna zasada jest, że im krótszej wymagasz odpowiedzi, tym większa szansa, że ją otrzymasz. Pytania bardzo ogólne i wymagające złożonej odpowiedzi rzadziej się jej doczekają niż te, które można załatwić „w biegu”.

Niech cię to jednak nie zmyli, nawet krótki komentarz może być świetnym sposobem do dalszej dyskusji, a w większości przypadków kanał automatycznie powiadomi daną osobę o twojej odpowiedzi na komentarz!

Krótsze posty są lepsze

Podobnie kontr-intuicyjna wydaje się być kwestia długości postów. Reguła pisania długich merytorycznych materiałów na bloga nie działa w przypadku postów na social media. Krótsze wiadomości osiągają o 23% większy poziom interakcji.

Wpisy o długości do 140 znaków radzą sobie lepiej niż te dłuższe, zaś te o długości poniżej 80 znaków – jeszcze lepiej. Dobrą wiadomością jest, że możesz przekuć to na swoją korzyść.

Skoro poświęciłeś dużo czasu i pracy na stworzenie wysokiej jakości treści, to oszczędź ich na pisaniu postów! Jeśli wdrożyłeś w Bufferze harmonogram i do każdej publikacji chcesz stworzyć 6 unikatowych wiadomości, czyż nie łatwiej stworzyć 6 krótszych wiadomości? Co więcej, optymalna długość poniżej 140 znaków pozwala tworzyć jednakowe posty zarówno dla Twittera jak i dla pozostałych mediów.

Mniej istotnym dla zaangażowania, lecz bardziej dla widoczności postów jest stosowanie tzw. hashtagów. Hashtagi to określenia poprzedzone znakiem krzyżyka – # – które służą grupowaniu i filtrowaniu tematycznemu wiadomości.

Mówiąc najprościej, jeśli przykładowo nadasz swojej wiadomości hashtag #logo, to każdy kto w danym medium kliknie w ten hashtag gdziekolwiek na portalu lub wyszuka go, będzie mieć szanse widzieć twoją wiadomość, niezależnie czy śledzi twój profil czy nie.

Stosowanie hashtagów jest bardzo ważne dla widoczności postów przede wszystkim na Twitterze (powodują podwojenie poziomu interakcji!), Instagramie oraz Pintereście. Mniej na Google+, zaś na LinkedIn hashtagi nie są obsługiwane w ogóle.

Zagadką jest Facebook, który je co prawda obsługuje, ale ich wykorzystanie jest niewielkie i być może bardzo słusznie bo, jak pokazują niektóre dane, stosowanie ich na tym portalu wręcz obniża widoczność postów.

Pamiętaj o korzyściach

Ostatnim, choć być może najważniejszym aspektem angażowania swoich odbiorców jest nieodżałowany język korzyści. Nie mów swoim odbiorcom, że stworzyłeś fajny materiał – mów, co dzięki temu materiałowi zyskają. W jaki sposób uczyni on ich życie łatwiejszym, poprawi wydajność i skuteczność pracy, pozwoli zaoszczędzić czas lub pieniądze, spełni ich potrzeby produktowe lub pozwoli lepiej myśleć o sobie samym.

Oczywiście korzyści mogą być mniej lub bardziej dosłowne, jednak faktem pozostaje, że średnio aż 35% fanów na Facebooku polubiło jakiś profil ze względu na odbywający się konkurs i aż 42% zrobiło to z powodu promocji lub możliwości uzyskania zniżki.

Jak osiągać większe zaangażowanie w social media?

5.  Optymalizuj publikację postów dzięki dostępnym narzędziom statystycznym i analitycznym.

Mając tyle przydatnych informacji, nie pozostaje nic innego jak zacząć realizować skuteczne kampanie marketingowe w mediach społecznościowych.

Na tym jednak historia się nie kończy.

Dobre firmy wykorzystują powyższe dane, lecz najlepsze… wykorzystują WŁASNE. Oznacza to nic innego jak analizowanie i ciągłe badanie faktycznych skutków naszych działań w social media. Każda branża, każda marka i każda grupa odbiorcza ma własny unikatowy charakter.

Angażowanie się w społeczności to nic innego jak ciągłe poznawanie swoich czytelników. Na szczęście, mamy do tego całkiem niezłe narzędzia.

Każdy profil na Facebooku automatycznie gromadzi pewne statystyki na temat opublikowanych postów, odwiedzin profilu a nawet demografii naszych odbiorców. Każdy wpis zawiera archiwalne informacje o swoim rodzaju, czasie publikacji, zasięgu i zaangażowaniu. Podobny zakres danych oferuje portal analityczny Twittera.

Jeśli zaś zdecydowałeś się skorzystać z Buffera w planowaniu swoich postów, narzędzie to daje Ci również dostęp do cennych danych, w zakresie uzależnionym od posiadanego abonamentu.

Oczywiście warto dane te uzupełniać bardzo dokładną analizą (w Google Analytics) ruchu i ilości konwersji, jaką kanały społeczne generują na naszej stronie internetowej.

Wykorzystuj własne dane by określić najlepszy czas publikacji

Tak kompleksowe dane pozwalają śledzić bardzo dokładnie, które z działań przynoszą oczekiwany skutek, a które nie. W ten sposób możesz optymalizować te działania, choćby pod kątem czasu i rodzaju publikacji.

Zwłaszcza czas publikacji postów jest tu istotną zmienną ze względu na swoją elastyczność w przyjmowaniu zmian. Bo choć o właściwym czasie publikacji napisano całkiem sporo, to nadal najlepszym sposobem jest potraktowanie tych sugestii jako ogólny punkt wyjścia, który należy skonkretyzować metodą prób i błędów.

Dzięki takiemu podejściu dowiesz się łatwo, że statystycznie rzecz biorąc na największą interakcję możesz liczyć w czwartek i piątek, że późny wieczór jest do dziś na Facebooku niewykorzystanym czasem oraz że w branżach B2C weekendy nadal są dobrymi dniami na wpisy.

Aby jednak takie informacje wykorzystać optymalnie, musisz sprawdzić ich skuteczność na żywym organizmie i określić dokładnie ich zakres. Godzina różnicy w czasie publikacji może dużo zmienić, a żadne dane statystyczne poza twoimi własnymi nie dadzą ci pewności o jaką dokładnie godzinę chodzi.

Sprawdzone metody promocji w mediach społecznościowych – TL;DR

Jestem przekonany, że wdrożenie powyższych wskazówek przełoży się na skuteczną kampanię wizerunkową twojej firmy w mediach społecznościowych. Spójrz na nie raz jeszcze:

  1. Planuj działania promocyjne za pomocą harmonogramu aplikacji Buffer pamiętając o odpowiednim powtarzaniu wpisów z różnorodną treścią i czasem publikacji.
  2. Bądź aktywny na swoich profilach wykorzystując możliwości jakie daje ci dane medium i dzieląc się dobrej jakości treściami innych autorów.
  3. Dbaj o spójność wizerunkową swoich kanałów poprzez dobór grafik odpowiednich rozmiarów, które możesz przygotować w formie stałych szablonów.
  4. Pisz angażująco używając w komunikacji języka korzyści, zdjęć, emotikon, pytań i hashtagów a także pamiętając o tym, że krótsze posty są skuteczniejsze.
  5. Cały czas analizuj swoje działania dzięki dostępnym danym statystycznym i optymalizuj je dla osiągnięcia najlepszych skutków długofalowych.

5 wskazówek skutecznego marketingu w social media

Promocja w social media to w Polsce forma działań nadal rozwijana, a wiele firm dopiero rozpoczyna ich prowadzenie. O ile więc wskazówki te są sprawdzone i działają, mocną stroną każdej marki w social media będzie szybkie reagowanie na zmiany i zdolność do optymalizowania działań dobrych w stronę doskonałych.

Tylko inwestycje, które realizują te cele będą wartościowe i efektywne.

Jakie są twoje sposoby na osiąganie lepszych skutków w swoich działaniach? Jakie metody uważasz za najlepsze, a które z nich się nie sprawdzają w twoim przypadku? Daj znać w komentarzu!

Darmowe wskazówki marketingowe

O mnie

Cześć, nazywam się Damian Lewandowicz.

Prowadzę agencję BrandUP! i staram się ułatwiać życie innym firmom pisząc o marketingu w sposób praktyczny i racjonalny. Dlaczego? Bo uważam, że rozsądny i skuteczny marketing jest dla każdej firmy. Tak, Twojej również.

Dowiedz się więcej...

Pin It on Pinterest